GWIAZDY I ZADANIOWCY
6 czerwca jest w historii Guns N' Roses rokiem szczególnym. W 1985 roku, zespół zagrał swój pierwszy koncert w klasycznym składzie – z Axlem Rose’em, Slash’em, Duffem McKaganem, Izzym Stradlinem i Stevenem Adlerem – w klubie Troubadour w West Hollywood w Kalifornii. Z kolei w 1992 roku odbył się mój ulubiony koncert tej kapeli, na torze konnym w Paryżu, Gunsi zagrali podczas trasy Use Your Illusion Tour wraz z całą plejadą gości (Lenny Kravitz, Steven Tyler, Joe Perry, przewidziany był też Jeff Beck, ale z powodu choroby nie zagrał) i transmisją w systemie pay-per-view. Koncert był później retransmitowany w TV Polonia. Po kilkudziesięciu latach od tych wydarzeń, Gunsi zagrali swój drugi koncert w Gliwicach, a w ogóle ósmy raz w Polsce.
Mi się Gunsi nigdy nie znudzą, nawet z Axlem w wątpliwej formie wokalnej, dlatego mogę się pochwalić, że jeśli chodzi o skuteczność oglądania na żywo GN'R w Polsce to mam 8/8. Do tego widziałem też wszystkie występy Slasha z jego Conspirators (włącznie z Galą Empiku, na której zagrali tylko dwa numery), czyli kolejny komplet 6/6. Do pełnego sukcesu brakuje mi solowego Duffa z 2019 roku. "Not too bad", jak mawiał Novak Djoković na konferencji prasowej.






